…?

IMG_24

Było nas kibiców bardzo mało na meczu w Pelplinie, dlatego głosy płynące z różnych stron, na temat sobotniego spotkania mogą być bardzo różne. Postaram się przedstawić obraz dzisiejszego spotkania w sposób jak najbardziej obiektywny, choć to trudne bo serce moje jest za Wierzycą.

W pierwszej połowie Wierzyca zagrała w końcu tak jak najlepiej potrafi – z kontry. Oddaliśmy inicjatywę gościom i mimo, że oni dłużej gościli na naszej połowie, dłużej rozgrywali piłkę, to kontry Wierzycy przynosiły większe zagrożenie. Egzekutorem jednej z takich akcji był Mateusz Bujanowski, kiedy to w 31 minucie mimo asysty trzech obrońców gości uderzył piłkę z jedenastu metrów tuż przy rękach bramkarza Bytovii. Do przerwy Wierzyca prowadziła 1:0. Nie wiem co powiedział w przerwie pelpliński trener swoim piłkarzom, ale wyszli oni na drugą połowę jak przysłowiowa Barcelona. Przez piętnaście minut zespól Bytovii musiał się skupić na wybijaniu piłek ze swojego pola karnego. Do czasu. Do czasu kiedy prawdziwy popis umiejętności pokazał sędzia. Zaczęło się od żółtej kartki za rozegranie piłki przed gwizdkiem i po kilku minutach drugiej żółtej za faul dla tego samego piłkarza. Po niedługiej
chwili zawodnik z Bytowa zastawiał piłkę w naszym polu karnym a za nim stał nasz obrońca. Nie wiem czy był karny, byłem daleko ale wspominając sytuacje z tego samego meczu kiedy to boczny sędzia nie reagował kiedy rozgrywała się akcja obok niego a główny widział przewinienie naszych piłkarzy, śmiem wątpić. Bytovia dostała w tym meczu już drugi prezent i go wykorzystała. Po kilku minutach mieliśmy zmianę w naszej drużynie. Nasz zawodnik pograł sobie może 3, może 5 minut. W środku boiska biegł on do piłki razem z pomocnikiem gości, ten się przewrócił. Faul jeśli już był to nie kwalifikował się nawet na żółtą kartkę. Nasz zawodnik ku osłupieniu jego jak i wszystkich innych (także gości) zobaczył czerwony kartonik. Tym razem byłem bardzo blisko i sytuację miałem jak na dłoni. W przewadze bytowianie zdobyli jeszcze jedną bramkę. Nasz zespół mimo iż w osłabieniu, przycisnął gości tak, że cofnęli się oni do głębokiej obrony ale do końca spotkania nie udało się już zmienić niekorzystnego wyniku 1:2.

Trzeba powiedzieć, że rezerwy Bytovii to dobry zespół, umie grać w piłkę i zagrał dobre spotkanie. Pytanie brzmi tylko czy wynik byłby taki sam gdyby Wierzyca nie grała w dziewięciu przeciwko dwunastu.

Zdjęcia z meczu

Skład Wierzycy:
Majewski Kamil, Rutkowski Krzysztof, Racki Łukasz, Skalski Przemysław, Bujanowski Mateusz (Imianowski Emilian 75′), Gajewski Łukasz, Rzepa Krzysztof, Sławiński Daniel (Szołtun Mateusz 70′), Czapiewski Radosław, Kata Marcin, Meler Maciej,
Rezerwa: Czapiewski Daniel, Krajnik Oskar, Szweda Bartosz, Kuros Andrzej, Chyła Łukasz.

Skład Bytovii:
Galikowski Tomasz, Król Krzysztof, Szmidke Mariusz, Chylewski Łukasz, Pakosz Mateusz, Da Costa Bezerra Diego, Pietroń Łukasz, Chojnacki Bartłomiej, Karnat Jakub, Cesarek Jakub, Sobański Dominik,
Rezerwa: Nazaruk Grzegorz, Szmidke Michał, Cybula Mateusz, Rachwał Tobiasz.

Sędziowie:
główny – Jewgenij Adamonis, boczni – Krystian Dietrich, Piotr Cwalina.

Both comments and pings are currently closed.

Komentarz zamknity.